Fotograf i kamerzysta na ślubie

Czytając wypowiedzi ludzi z branży ślubnej można by dojść do wniosku że na ślub powinniśmy wynająć albo fotografa albo kamerzystę. "Walka o kadr" rozgorzała i na horyzoncie nie widać rozejmu. Ale czy rzeczywiście tak jest - i czy musi tak być? Miałem wielokrotnie przyjemność fotografowania razem z kamerzystami, którzy znali się na swoim fachu bardzo dobrze. Nie złapałem ich na żadnym z ujęć, jednocześnie mając możliwość skutecznego zastosowania "sztuki uników" przed obiektywem kamery. Dlatego postaram się w tym artykule napisać jak zapewnić komfortowy przebieg oraz niezakłóconą atmosferę podczas Państwa uroczystości.

Kamerzysta kontra fotograf

Z punktu widzenia fotografa - większość kamerzystów zakłada, że fotografowi łatwiej jest "uciec" z ich kadru niż na odwrót. Nasz sprzęt jest najczęściej mniejszy i lżejszy od kamer na podpórkach. Wymaga się więc od nas wykazania się ponadprzeciętną zwinnością i szybkością w celu zdobycia jednego dobrego ujęcia. Siłą rzeczy jakość zrobionych zdjęć na tym traci. Dobry fotograf ślubny wie, gdzie się ustawić aby złapać dobre ujęcie - szkoda tylko, że okraszone sylwetką kamerzysty lub jego ramieniem z podpórką od kamery cyfrowej.

Sytuację możemy z powodzeniem odwrócić. Dobrzy kamerzyści często narzekają na fotografów, którzy - niezbyt szybko zmykają … psując ujęcia i zmniejszając liczbę kadrów, z których później zmontowany zostanie film ze ślubu. A fotograf nie jest przecież elementem scenerii ślubu lub wesela, który kamerzysta chciałby mieć na co drugim ujęciu.

Dlaczego fotografowie i kamerzyści nie zawsze współpracują?

Powodów może być kilka. Jeśli do roli filmowca lub fotografa zatrudniono kogoś z rodziny, kto nie zajmuje się obsługą uroczystości na codzień - będzie to brak doświadczenia. Taka osoba będzie dopiero uczyć się i popełniać błędy początkujących.

Najczęstszym jednak powodem jest brak rozmowy, nawet między profesjonalistami. Nawet takiej krótkiej, szybkiego ustalenia kto kiedy „bierze” daną stronę sali lub kościoła.

Czy fotograf i kamerzysta nie mają szans dobrze współdziałać?

Opisane wyżej czarne scenariusze mogą wystąpić, ale nie muszą. Od czego zależy powodzenie? Bardzo dobrze wspominam współpracę z kilkoma kamerzystami ze względu na prostą rzecz - komunikację. Nie musimy toczyć wylewnych konwersacji. Wystarczy jedno porozumiewawcze spojrzenie i wymieniamy się miejscami nie wchodząc sobie nawzajem "w obiektyw". Bardzo często wystarczy rozejrzeć się i dostrzec, że uroczystość jest obsługiwana nie tylko "przeze mnie", inni też próbują wykonać swoją pracę.

Warto zwrócić uwagę zarówno fotografowi jak i kamerzyście żeby spróbowali nawiązać współpracę. Wystarczy nawet zasygnalizować, że nie będą tam sami i poprosić aby mieli to na uwadze. Prośby klientów, będących zleceniodawcami są zazwyczaj respektowane, więc warto o tym pamiętać. W końcu w interesie wszystkich jest aby ceremonia przebiegła bez perturbacji a jakość materiałów filmowych i zdjęć była jak najlepsza.

Dziękuję za czytanie!

Michał